Opis zdjęciaGorce, Lubań 1225m.n.p.m
Newsletter (nowe foto-relacje wprost na Twój e-mail)
Zachęcamy do zapisania się do listy subskrypcyjnej, która umożliwia nam wysłanie informacji o kolejnych naszych podróżach po Polsce i Europie wprost na podany przez Ciebie adres e-mail...[
przyłącz się].
Porozmawiajmy o podróży !Porozmawiaj z nami o tej podróży na...[
forum]. Ilość odpowiedzi w temacie :
1.
Opis podróży
Gorce Lubań - (15 październik 2007)
Środek października. Ani ja, ani Agatka nigdy wcześniej o tej porze roku nie korzystaliśmy z uroków trekkingu górskiego. Postanowiliśmy zmienić pewne nawyki, bowiem zapowiadało się kilka przyjemnych, pogodnych dni. W kilkanaście minut podjęliśmy decyzję. Tym razem wybieramy się w Gorce oraz w Pieniny!
Jesień w górach bywa śliczna, a Gorce i Pieniny są bardzo ciekawym i malowniczym pasmem górskim. Jesienią ponoć płoną wybarwionymi na czerwono bukowymi lasami. Niewysokie, przyjazne góry przyciągają turystów spragnionych spokoju i ciszy, poszukujących terenów do uprawiania turystyki pieszej. W naszych planach pojawił się Lubań (1211m.n.p.m), słynny szczyt Trzy Korony (982m.n.p.m) oraz Sokolica (747m.n.p.m).
Szczyt Lubania jest jednym z głównych i najbardziej znanych szczytów Gorców, przez miejscowych górali zwany też czasem Patryją. Jego dwugarbny wierzchołek dominuje w grzbiecie pomiędzy dolinami Ochotnicy i Dunajca. Wyższy wierzchołek zachodni jest częściowo bezleśny i stąd też roztaczają się wspaniałe widoki na Podhale, Spisz, Pieniny, Tatry i południową część Gorców. Latem uczestnicy obozów naukowych (m.in. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika z Torunia) prowadzą tu czasem obserwacje astronomiczne. Od wschodniego, zalesionego wierzchołka, oddziela szczyt płaska grzbietowa hala. Zachodnie i południowe stoki są strome, a na tych ostatnich można zobaczyć malownicze wypiętrzenia skalne zwane Samorodkami. Na ich skraju, powyżej podszczytowej polany znajdują się resztki ruin starego schroniska. Lubań nie miał szczęścia do schronisk. Pierwszy schron turystyczny wybudowano na Samorodkach w 1934r. Potem staraniem Tatrzańskiego Towarzystwa Narciarzy z Krakowa rozbudowano go do postaci przyzwoitego schroniska z widokową werandą. Niestety niemieccy żołnierze spalili schronisko podczas II wojny światowej. Po wojnie PTTK długo przymierzało się do budowy nowego schroniska. Wreszcie wybudowano obiekt typu "bacówka turystyki kwalifikowanej", na południowym stoku, na polanie Wyrobki, znacznie poniżej szczytu. Otwarte pod koniec 1974r., w styczniu 1978r. spaliło się. W rejonie Lubania są dwa zgliszcza pozostałe po schroniskach. Na hali grzbietowej zorganizowana jest baza noclegowa. Funkcjonuje ona w sezonie letnim od lat sześćdziesiątych.
Poranek był słoneczny, co zwiastowało nam przepiękną pogodę, bardzo nas to cieszyło, gdyż mieliśmy zagwarantowane przepiękne widoki ze szczytu Lubań na który wyruszyliśmy z Ochotnicy Dolnej, niewielkiej miejscowości położonej w południowej części województwa małopolskiego w Gorcach. Ochotnica Dolna wraz z sąsiednią Ochotnicą Górną stanowi znany ośrodek turystyczny o dużych walorach krajobrazowych i klimatycznych. Do najważniejszych zabytków należy zapewne drewniany kościół parafialny z 1813 roku, drewniane chałupy oraz na cmentarzu nagrobek Tetmajerów. Miejscowość słynie także z przepięknych krajobrazów, które są naprawdę prześliczne jesienią. Cała miejscowość leży w obrębie pogórzy i regla dolnego, ale w najwyżej położonych punktach sięga również regla górnego. Występowanie trzech pięter roślinnych decyduje o ogromnym zróżnicowaniu zarówno flory, jak i fauny. Wiele przyjemności mieszkańcom oraz korzyści materialnych dostarcza zbieranie runa leśnego, szczególnie czarnych jagód, poziomek, malin, jeżyn a także głogu, czarnego bzu i tarniny. W Ochotnicy występuje także kompleks wyciągów orczykowych i krzesełkowych. Do podstawowych atrakcji należy zaliczyć także piesze wycieczki górskie na szczytach o zróżnicowanym stopniu trudności, od spacerowych do przeznaczonych dla zaawansowanych turystów. My skorzystaliśmy z tych ostatnich atrakcji :-)
Na szczyt Lubania zaprowadził nas szlak niebieski wychodzący z centrum Ochotnicy Dolnej. Początkowo minęliśmy kościół oraz pomnik upamiętniający pacyfikację wsi przez Hitlerowców, następnie szlak skręcił w prawo do małego strumyka. Oznakowanie szlaku nie było najlepsze, a podejście jednorodne. Szlak szybko opuścił zabudowania i piął się wśród pól, kęp drzew, krzewów i zagajników. Droga biegła przez łąki i pola, a za nami roztaczał się coraz szerszy widok na dolinę Ochotnicy. Po niedługiej chwili szlak wkroczył na duży kompleks polan grzbietowych, które pięknie komponowały się z jesiennym pejzażem buków, jaworów, klonów i dębów. Tutaj także, jak zauważyliśmy po paru minutach, kończył się najtrudniejszy orientacyjnie odcinek trasy, szlak wkroczył w las, ciągle wznosząc się wąskim grzbietem. Droga była dość uciążliwa, ze względu na oblodzone kamienie, wystające korzenie drzew, a w miejscach odsłoniętych błoto. Po chwili teren się wyrównał i znaleźliśmy się na malowniczej polanie Muszyna, by kolejno znów zagłębić się w gęsty las. Czekało nas jeszcze ponad 100m różnicy wysokości, a boczne ramię, którym prowadzi szlak, wtopiło się w główny grzbiet Lubania. Końcowa trasa wiodła bezpośrednio na zachód od wierzchołka. Po paru minutach męczącego podejścia doszliśmy na grzbietową polanę Jaworzyny Ochotnickiej. W tym miejscu szlak niebieski połączył się ze szlakiem czerwonym biegnącym z Przełęczy Knurowskiej i już obydwa zaprowadziły nas na szczyt Lubania. Cała droga zajęła nam około 2h 15 minut.
Po uwiecznieniu naszej wyprawy na zdjęciach ruszyliśmy w drogę powrotną, gdyż przed nami była jeszcze podróż do Krościenka i szukanie noclegu. Po około 40 minutowym relaksie zaczęliśmy schodzić do Ochotnicy Dolnej do której dotarliśmy po niespełna 1h 30 minut byliśmy już na dole, skąd ruszyliśmy w kierunku Krościenka. Droga minęła nam szybko, czego nie możemy powiedzieć o poszukiwaniu noclegu. Mieliśmy małe problemy, gdyż nikt nie chciał nas przyjąć na jeden nocleg :-( Prawdę mówiąc, nie miałam dość szczęścia w poszukiwaniu. Wychodząc zmartwiona z kolejnego domu, w którym mi odmówiono, w akcie desperacji i poddania stwierdziłam, że już więcej nie szukam i poszukiwania przejął Konrad. On wchodząc do pierwszego pensjonatu znalazł nocleg, nie ma to jak urok osobisty ;-) Nocleg mieliśmy w bardzo przytulnym, ciepłym i ślicznym pokoju. Pani gospodyni okazała się bardzo miła i przyjęła nas bardzo życzliwie, poczęstowała nas również sporym posiłkiem. Wieczorem wyszliśmy na mały spacer po Krościenku połączony z kolacją.
Następnego dnia wstaliśmy wcześnie, czekała nas fajna wyprawa. Zobacz dzień kolejny :
Pieniny Trzy Korony.
Informacje
Zdjęcia : aparat cyfrowy Fuji S6500FD
Ilość zdjęć : 65
Podobne atrakcje
Babia Góra,
Barania Góra,
Bendoszka Wielka,
Bereśnik,
Bryjarka,
Ćwilin,
Dolina Strążyska,
Hala Krupowa,
Hala Stumorgowa,
Halicz,
Jaworzyna Krynicka,
Kasprowy Wierch,
Kudłacze,
Lubań,
Luboń Wielki,
Mogielica,
Morskie Oko,
Palenica,
Pilsko,
Polica,
Rozsypaniec,
Sarnia Skała,
Skrzyczne,
Sokolica,
Szczeliniec Wielki,
Śnieżnik,
Tarnica,
Trzy Kopce,
Trzy Korony,
Turbacz,
Wielka Racza,
Wielka Rycerzowa,
KomentarzBrak komentarzy...[
dodaj komentarz]
Księga Gości (ostatni wpis)
Data : 2010-07-23
Imię : kamil
Komentarz : Bardzo dobry serwis, wszystko szczegółowo i przejrzyście, bez problemu można znaleźć potrzebne informacje, tak trzymać....[
dodaj wpis].
Podróże jesienne (wszystkie)
Noclegi [
zobacz wszystkie]
noclegi Zakopane,
noclegi Szczawnica,
noclegi Kraków,
noclegi Krynica Zdrój,
noclegi Wieliczka,